niedziela, 26 marca 2023

Miau!

Tata wrócił. W nocy, jak kot, mówiłem Wam! Obudziłem się, to mi dał jedzonko i mogłem sobie pójść na spacer. Trochę to było jak sen, ale się okazało, że naprawdę. Bardzo dobrze się złożyło, wszyscy jesteśmy razem i ptaszki śpiewają. Idzie znowu lepsze, czujecie?

Wasz Ryszard.

10 komentarzy:

  1. Ja nie czuję. Ale to pewnie przez mniejszą wrażliwość na śpiew ptaszków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariusz, może tak być. A wibrysy golisz?

      Usuń
    2. Wczoraj ogoliłem na gładko :D

      Usuń
    3. @Dariusz, no to wszystko jasne! Nie ma się co dziwić.

      Usuń
  2. ptaszki śpiewają, ale nie poluj na nie, taka prośba!
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @jotko, tak trochę mogę obiecać, a trochę nie. Nie poluję jak jedzą z mojego karmnika. A gdzie indziej to jest już gdzie indziej.

      Usuń
  3. Cześć Ryszardzie. Mam bardzo podobnego do Ciebie Rudolfa , tylko na grzbiecie ma więcej rudości . Mam też labradora Borysa . Oba Cię pozdrawiają
    U nas ptaszki śpiewają , ale chyba tylko ze zgryzoty, bo od wczoraj mamy śnieg i oba zwierzaki leniuchują w domu.
    Beata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Beata, Rabradora to sobie myślałem, że chciałbym mieć braciszka. Mógłby się nazywać jakoś fajnie, ale jeszcze nie wiem. Tylko żeby na początku był mały, to bym mu wszystko powiedział i wytłumaczył. Na razie mamy za mały domek. Pozdrów Rudolfa i Borysa. To Ci mogę powiedzieć, że oni nie leniuchują, tylko kotęplują (trudne słowo, to może coś pokręciłem). Miłego dnia, miau.

      Usuń
  4. Życie z perspektywy kota. Cudnie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń