wtorek, 4 kwietnia 2023

Zgubienie i odnalezienie

Przygodę miauem ostatnio, nie uwierzycie. Jednego dnia (który był dniem o nazwie środa) bardzo długo chodziłem, tu i tam. Najpierw to już nie wiem ... to wszystko ze zdenerwowania było ... ale tak się stało, że wyszłem z domu z rana, a po podwieczorku jeszcze niczego nie jadłem i nie przyszłem do domu, chociaż szłem. W głowie się mi pokręciło i pomyślałem sobie, że najbezpieczniej to będzie siedzieć na parapecie. Więc siedziałem. I taka jedna pani mnie wzięła, i mnie przyniosła do jednego państwa, takiego starszego. A potem przyszli rodzice i powiedzieli, że wracamy do domu. Skąd wiedzieli, że ja jestem u tych państwa, to nie wiem, ale zdarzają się takie rzeczy. Mama najpierw mnie niosła, ale to wcale nie było fajne, to się trochę zdenerwowałem. Potem już sam szłem, na swoich własnych łapkach, ale wcale nie było blisko. Długo to trwało, pojęcia nie macie! Jakby się wszystkie psy zmówiły, ciągle na mnie wychodziły, albo duże, albo małe, i psy szczekały wszędzie, to musiałem być bardzo ostrożny. Powrót do domu był bardzo stresujący. Naprawdę nie wiedziałem, że to tak daleko, jakbym wiedział, to wcale bym nie poszedł tam gdzie poszłem. Zobaczcie, tutaj wracam i wracam:



Jak w końcu weszłem do domu, to mi się wydawało, że to już nie jest środa, tylko jakiś kompletnie inny dzień, co go można nazwać piątek, albo nawet sobota. Ale to była dalej środa, dziwne, nie? 

Czy możemy już o tym zapomnieć? Czy dzisiaj jest niedziela?

Co o tym myślicie? Nie lubię być zgubionym kotem. Być kotem odnalezionym to jest znacznie lepiej. Staram się i od kilku dni zawsze się odnajduję. To Wam chciałem opowiedzieć. A teraz już idę spać. Jakbyście chcieli coś napisać, to napiszcie. A wiecie, że jutro jest środa? Znowu. Uważajcie na siebie w środy.

Wasz Ryszard.

12 komentarzy:

  1. U mnie środa jest już dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za ostrzeżenie, bo dziś właśnie środa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @jotka, czyli akurat dobrze trafiłem. Nie odchodź daleko od domu, bo potem łapy bolą.

      Usuń
  3. Uświadomiłeś mi Ryszardzie jaka wiosna może być niebezpieczna! Jak to w głowie może namieszać i trzeba potem długo wracać do siebie, a na końcu jeszcze łapy bolą. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @MaB, tak to jest niestety. Wczoraj mnie w domu nie było i zaraz się wszyscy dowiedzieli, bo mama opowiedziała.

      Usuń
  4. nigdy się nie gubię, bo tu na wsi nikt nie postrzega kotów jako zgubionych, więc nikt ich nie znajduje, czyli de facto, w pewnym sensie kradnie, porywa i potem próbuje uszczęśliwić na siłę... chociaż nie wiem, jakby było z Kudłatym, on zwraca uwagę, ale chyba nie dałby się nikomu złapać, bo uznaje tylko jednego Wujka w tym domu, tylko do niego podchodzi i z nim spaceruje... gdyby tak się jednak stało, to wcale bym nie była zmartwiona, bo wciąż nie umiem go polubić, choć żadnej krzywdy mi tak naprawdę nie robi...
    miauł! =^-.-^= Krajka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Krajka, ja czasem się gubię, chociaż nie chcę. Na początku niby chcę się zgubić, ale jak mi potem burczy w brzuchu, to nie jest fajnie i wolałbym już być kotem odnalezionym przed obiadem. Polowanie obiadowe to jest całkiem co innego, niż polowanie dla zabawy. Miau. A nie sądzisz, że kot zgubiony jest wtedy, kiedy jest tam, gdzie nie chce być?

      Usuń
    2. na pewno nie chcę być w takim pojemniku, w którym mnie wiozą do dwunogów, którzy mnie macają, kłują i wsadzają coś pod ogon... ale zawsze jest przy mnie jakiś Wujek lub Ciotka, więc raczej nie czuję się wtedy zgubiona...
      miauł =^-.-^= Krajka

      Usuń
    3. @Krajka, już mnie znają w takim jednym miejscu. Może w końcu wygrywają, ale ja się nigdy nie poddaję bez walki!

      Usuń
  5. Mnie się dzis wydawało, że środa. A to jutro. Musze uważać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Radiomuzykantka, to masz szczęście, że nic się nie stało, bo jak się wydaje, to prawie tak, jakby to było naprawdę. Środy są niebezpieczne. I jeszcze kosiarki też.

      Usuń