poniedziałek, 16 października 2023

Zadziwiam Was nowościami

To Wam jeszcze nie pisauem, żebyście mogli tamten wpis komentować i dawać mi porady. Ale już muszę napisać, bo zapomnę.

Był dzień o nazwie poniedziałek, ale nie ten, tylko tamten. Madka poszła z rana gdzieś, a Ojciec był taki jakiś, ale nic się nie domyślauem. I co się stało? U lekarza byłem. Znowu. To Was zadziwię teraz, aż tak źle nie było. Na początku trochę. Bo tata mnie wziął i jechaliśmy, a ja byłem zaspany. A jak przyjechaliśmy, to coś złego jednemu psu robili. Płakał i płakał. Wiecie, że ja tak z psami nie za bardzo, ale przecież nie jestem taki. Wcale nie chciałem, żeby ten pies płakał, aż się mi smutno zrobiło i jak przyszła moja kolej to się schowałem w tej budce, co w niej przyjechałem. Pomyślałem, że jak mnie nie znajdą, to może się odczepią. Ale nie. No i tu jest dobra część historii, bo tym razem był taki pan, co nie pchał się od razu z łapami. Głaskał mnie szczotką, a potem mi masował kark. I nie wiem, może mnie ukuł, ale nie jestem pewien, bo przecież taki miły to by mnie nie kuł. Co myślicie? Czyli, że nie było tak najgorzej, tylko potem długo spałem, ale to akurat dobrze, uważam. 

A druga historia jest taka, że Amber to już całkiem próbuje się zakolegować. A nocy jednej to nawet miauczała do taty, na litość brała. Dobrze, że się trochę boi Madki, ale ja też próbuję pilnować, żeby mi wszystkiego nie wyjadła. U nas nie ma miejsca na jeszcze jednego kota i w ogóle jest mało miejsca, bo przecież tapczan i fotel i parapety są moje, a jak rodzice nie śpią to łóżko też jest moje. Chyba, że śpią, to się wtedy z nimi dzielę. No to gdzie się zmieści jeszcze jeden kot, powiedzcie sami? Jednego rana na własne uszy słyszałem jak mama powiedziała "Amber, idź do domu", to poszła. A ja jej to samo już wcześniej mówiłem, to udawała, że nie słyszy. I tak to jest z dziewczynami. 

I zimno u nas jest bardzo, to siedzę w domu. Jakie są wasze nowości do zadziwienia? Napiszcie, wtedy wam coś doradzę. 

Wasz Ryszard.

2 komentarze:

  1. A jak tam z kaloryferami? Bo u mnie już ciepłe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariusz, u mnie trochę ciepłe trochę zimne, ale to dobrze akurat. Bo jak się robi za ciepło w futrze mi to się same wyłączają. To chyba termostan się nazywa.

      Usuń