Nie piszę, bo nie ma nic ciekawego, lato jest. Tata wrócił. Pojechał, i się martwiłem, i już jest. Dobrze, bo wcześniej myślauem, że sam zostanę. Bo wczoraj rano mama wyszła z domu, śledziłem ją i nawet próbowauem jej przemówić do rozumu, ale sobie pojechała takim dużym autobusem. Tylko, że jak autobusem, to wraca najczęściej, ale nigdy nie wiadomo. Przyjeżdża innym autobusem, i dostaję coś jeść. Jakby walizki wyciągała, to wtedy co innego. I tata właśnie taki pakunek miau ze sobą. Dwie noce czekauem, siedziauem na parapecie, nawet na pająki się mi nie chciało polować, bo byłem zajęty. To Wam co jeszcze napisać? Kwiatki przekwitły. Wykosili moje gniazdko, co je sobie zrobiłem u sąsiadki. Zupełnie niepotrzebnie, ludzie to są psuje straszne. Nie wszyscy, ale dużo. Ostatnio rodzice mnie więcej głaskają. Ciekawe dlaczego? I takie nowe różne jedzonka mam. Nie jest wcale tak ciepło, jakbym chciau. Czasami trochę pada. Albo wieje.
Czy Wasi rodzice wyjechali na wakacje? Czy Was słuchają, jak chcecie, żeby nie wyjeżdżali? Często Was głaskają i czy macie jakieś nowe jedzonka, czy ciągle to samo? To napiszcie mi, miau,
Wasz Ryszard.
Ja jem ciągle to samo, ale pasuje mi to.
OdpowiedzUsuń@Dariusz, mje sie takie rzeczy nie zdarzają ^^
UsuńGłaskani a nigdy dość, byle nie pod włos!
OdpowiedzUsuńjotka
@jotka, to to właśnie, nie pod włos! I brać na ręce tak, żeby nóżka mnie nie bolała ^^
UsuńZwierzęta już nie dla mnie.
OdpowiedzUsuńSił nie mam.
Ostatnio sunię miałam w lipcu i sierpniu,
trzeba wyprowadzać, a ja ledwo chodzę.
Ulka.
@Ula, ja tam uważam, że dobrze jest mieć kota, mnie na przykład. Jestem ładny, dobrze wychowany, dbam o bezpieczeństwo, np. zjadam pająki, i umiem sikać stojąc na dużym kuble na śmieci. I najważniejsze: nie trzeba mnie wyprowadzać. Kota miej ^.^
UsuńCześć Ryszard,
OdpowiedzUsuńStarzy mi ostatnio na cztery dni wyjechali. No ich chyba pogięło. Mówią, że choć raz wakacje chcą mieć i załatwili mi opiekę. Opieka znajoma, pachniała dobrze, jeść dawała i bawiła się ze mną, ale focha mam tak czy siak. Mam nadzieję, że to ostatni raz taki wybryk!
Pozdrawiam Czuba.
Piszę z matki konta, bo mi nie chciała założyć własnego prych
Czuba jesteś? To ja teraz tak mam, że nie wiem. Już czekam i czekam, i taki pan jest u mnie, a rodziców nie ma wcale już długo. To Ciebie też pozdrawiam, Ryszard ^^
UsuńRyszardzie - mam podobnie tez nienawidzac gdy moi wybywaja z domu. Nauczylam sie odrozniac kiedy wychodza na krotko a kiedy na dluzej - widzac powyciagane walizki i pakowanie. Wtedy opiekuja sie mna obcy ludzie ale co mi z tego skoro tesknie za Mama. Poza tym wtedy musze byc uwieziona w domu bez mozliwosci spedzania dni na ogrodzie.
OdpowiedzUsuńMoja Mama jest fajna bo dogadza mi jak moze, poza tym spie w nocy w jej wygodnym lozku gdzie mi cieplo i przyjemnie. Moja Mama urozmaica mi jedzenie choc zawsze sa to w jednej misce miesne, w drugiej rybne, w trzeciej rosolki i jeszcze innej smaczki ktore moglabym jesc na okraglo. Nie umiem sikac do kosza ale za to pijam wode z toalety bo mi tak pasuje i juz.
Moja mama nie prowadzi bloga wylacznie o mnie ale czesto zamieszcza me zdjecia :
https://dusty360.blogspot.com/
Zbliza sie jesien i zima wiec miejmy nadzieje ze Twoi beda siedziec w domu bez opuszczania Cie.
Ja teraz mam taką trudną sytuację rodzinną.
UsuńŁadna jesteś. A jak masz na imię?
Miau.