Do tej pory występowałem jako postać z bloga Madki. Czasem o mnie pisze, ale nie za dużo, bo Madka najbardziej zachwyca się Ojcem. Madka jest w porządku, nawet ją lubię, chociaż wczoraj się na mnie wydarła, zawołała Ojca i Ojcu było przykro. A wszystko to z powodu wróbla, którego przyniosłem do domu, bo szedł sztorm, a przed sztormem trzeba robić zapasy. Kto zrozumie ludzi? Był sztorm, a potem będzie sztorm, siedzę w domu i jest nudno. Madka pisze, Ojciec tak samo, to ja też mogę mieć swoje miejsce w internetach. Pomysł trochę ściągnąłem od Tosi, nie będę kłamał, kot ma swoją godność. Ale trochę wymyśliłem sam, bo wczoraj Madka napisała, że jestem chciwa menda, a to nieprawda, przynajmniej nie cała. Jak będziecie mnie czytali, to się dowiecie wszystkiego lepiej. Od czasu do czasu pozwolę Rodzicom coś tutaj skrobnąć. I innym takim. Mam na imię Ryszard, jestem kotem.
Ryszard, trzymam kciuki, bom ciekaw twych przygód w Irlandii...
OdpowiedzUsuńJam ciekaw również, zwłaszcza żem jego ojcem się stał ;-)
UsuńCo się dzieje w kociej głowie, w głowę oboje zachodzimy ...
Usuńblog'em all, Kocie Zacny...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Ryszard bierze to ze spokojem. Właśnie się zaczyna, mamy potężny sztorm, a Ryszard zawsze zauważa takie zjawiska szybciej niż dwunogi.
UsuńNie trzeba go zachęcać, z nosem wtulonym w ogon planuje kolejne wpisy.
UsuńCóż Ci Kiteczku powiedzieć mam. Zapasy robić trzeba, ale może ptaszki zostawić w pokoju. Opiekunowie na pewno nie pozwolą umrzeć z głodu.
OdpowiedzUsuńSłodziak z Ciebie Koteczku.
Problem z tym naszym kitkiem jest taki, że on nie zawsze planuje, czasami ulega podszeptom instynktu i bywa, że źle to wychodzi.
UsuńUrocze zdjęcie profilowe :D Szkoda tylko, że Ryszard sam nie odpowiada na komentarze.
OdpowiedzUsuńTo prawda :)
UsuńOj, żebyś Ty wiedział, jak ja bym chciał wiedzieć, co Ryszard tak naprawdę do nas mówi, nawet nie myśli, ale co próbuje nam przekazać.
Usuń