Wasz Ryszard.
sobota, 19 lutego 2022
Dlaczego jest tak jak jest?
Od samego rana nie za bardzo dobrze. Pacłę Madkę w nos, ale udawała, że śpi, na śniadanie musiałem więc czekać. Słońce mówiło, że jest ładnie, ale to wszystko był podstęp. Za każdym razem, gdy sprawdzałem, na dworze było zimno. Psia pogoda i były psy. Jeden duży, ten co zawsze, obserwowałem go z okna. I dwa małe z płaskimi twarzami, gdy próbowałem wyjść na obchód. Mniejszy z dwóch, świński ogon, wszedł do mojego ogródka, a potem jeszcze na mnie naszczekał. Bardzo źle wychowany. Ojciec musiał mu powiedzieć, ja również mu powiedziałem, potem już nie za bardzo miauem ochotę na spacery, w taką pogodę można się przeziębić (wtedy rodzice zabierają mnie do lekarza, a tam są ludzie, którzy kotom wszędzie zaglądają i jeśli o mnie chodzi, to jest to przykre). Ojciec nawet dzisiaj mówił, że gdy wiatr nawieje w dupkę, oczy mogą wypaść, ale ja w to za bardzo nie wierzę. Teraz na dodatek zaczęło padać i znowu wieje coraz bardziej. Co z tego, że okno jest otwarte, siedzę i siedzę na parapecie i pytam siebie, dlaczego jest tak jak jest? Nie lubię, gdy uszy mi mokną. W kuchni jest rolka z papierowym ręcznikiem do wycierania kota (pewnie w domu też takie macie), ale jednak lepiej, gdy jest się suchym od razu. Poczekajcie ze mną trochę, aż miną sztormy, to Wam pokażę ogródek, moje kury i kwiatki.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ryszardzie kochany, nie dziwi mnie twoja niechęć do spacerów w taką pogodę, do nas wasze wichury przyszły i spać nie dają, bo wiatr huczy, a nie świszcze...
OdpowiedzUsuńRyszard chętnie wysłałby wszystkie wichury do Polski, gdyby wiedział, gdzie to jest ;)
Usuńto jest dość słuszne spostrzeżenie: szczęśliwy, wyluzowany kot, pewny siebie i swego terenu /J.Galaxy nazywa to stanem "mojo"/, maszeruje z dumnie podniesionym ogonem, niestety ma to drobny feler: ryzyko owego nawiania w dupinę... no, ale kot przecież nie chadza z wiatrem, tak jak ten wiatr dyktuje, tylko tak jak chce, więc w sumie zbytniego problemu nie ma...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Kilka ostatnich dni nie sprzyja słusznie dumnej pozycji ogona. Ryszard znowu poskarżył mi się na ten temat i poszedł spać.
UsuńCzekamy na wiosnę....
OdpowiedzUsuńSłynny czas kociego spania w rabatkach, polowań na wróble i rudziki, a nawet wypraw na pobliskie pole w poszukiwaniu myszy. To również czas walk ze szczurami o terytorium, nasz Ryś patroluje sąsiednie posesje, gdzie mogą występować te bestie, zwłaszcza jedną opuszczoną, po zmarłym sąsiedzie. Tam się dzieje, walki bywają zacięte. Co jakiś czas schodzą się tam również koty z okolicy, widocznie szczur, to budzące szacunek trofeum.
Usuńtak, też mam taką rolkę z papierowymi ręcznikami w kuchni.
OdpowiedzUsuńWiec jesteś właściwie gotowy na kota, pod warunkiem że masz dostęp do właściwej jakości karmy, dobrego weterynarza oraz doceniasz kocią wolność.
Usuń