niedziela, 26 kwietnia 2026

Popaczcie

Jednego dnia rodzice nie dali nam jedzenia rano. A potem pojechaliśmy do lekarza. Ja i rodzice, bez Mańki, sama musiałam. To nie było fajne, denerwowałam się. Bo my zawsze z Mańką razem. Rodzice mnie zostawili w takim miejscu, gdzie kiedyś już byłam, a potem poszłam spać. I zobaczcie, takie coś mi się stało.
 

Czekałam i czekałam, na szczęście rodzice w końcu wrócili i mnie zabrali. Bardzo dobrze, bo byłam bardzo głodna. I dziwnie się czułam, tak inaczej. Mańka mnie nie poznała i syczała na mnie i pacnęła mnie w głowę. Ale mama jej nie pozwoliła, i Mańka się obraziła. A przecież to nie moja wina, że ona chciała mnie pacać, a nie wolno przecież.

A teraz popaczcie:

Niewygodne jest i trochę mi się nie podoba. I bok mnie swędzi. Na początku mi coś takiego dali na szyję, ale zaraz sobie ściągnęłam. Tamto pierwsze było inne, a to się da ściągnąć, ale jak nikt nie patrzy. W nocy ściągnęłam, rano kotamama założyła mi znowu. Ale wiecie co? Teraz u kotaty dużo siedzę na kolanach. Więcej niż przedtem. To wam tyle chciałam namiaukać, żebyście się nie martwili.

Wasza Bronia

4 komentarze:

  1. Broni we wszystkim ładnie - nawet z "donutem" na szyi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo mama mówi że jestem ładna. Kotata też.

      Usuń
  2. Bo tak pachniałaś jak nie ty. To skąd mogłam wiedzieć, że to ty?

    OdpowiedzUsuń