To Wam pokażę jak sobie idę na spacer, o, zobaczcie, tu sobie idę z rodzicami:
I tutaj też, kwiatki ładne są:
A tutaj rozmowy w ogrodzie:
I widzicie, tak wszystko ładnie, a ten jeden biały kot z sąsiedztwa, co go nazywałem grubas, wziął i umarł (nie Bán, tylko ten drugi, co mnie nie lubił i się wszystkiego bał, i przez niego nie mogłem zamieszkać u sąsiadki, bo on się źle zachowywał, ale to lepiej, bo bym musiał potem się do moich rodziców przeprowadzać, czyli to by było bez sensu, czyli wyszło na dobre). On w nocy przychodził i wyżerał z misek, co tata tam daje jedzenie dla szpaków. A wiecie, to nie jest za zdrowe, moim zdaniem. Ale już jakiś czas nie przychodził i to było dziwne. On był dużo starszy, to może dlatego. Ale jednak latem smutno umierać.
A wiecie, ten sąsiad, co był taki mruk, to teraz jest jakby mniej mruk. Tylko nie wie, że ja to bardziej wolę wołowinę taką cienką, a całego steka to nie jem, bo nie lubię. Ale mogę Wam powiedzieć, że byłem już u tego sąsiada (kiedyś rano, całkiem niedawno temu, to nawet mogło być wczoraj) i tego sąsiada, co tam był wcześniej i rodzice mówili na niego Judżin, na pewno nie ma. Miaukauem Wam, że dawno temu on się robił mniejszy i mniejszy, ten Judżin, i potem zniknął. Myślałam, że może gdzieś się chowa tam w domu, bo to zawsze warto dokładnie sprawdzić, ale nie. Wszystko się zmienia. Teraz mam takie gniazdko przy innym domu. W nim była starsza pani, i ona też zniknęła, ale tak normalnie, przyjechali i ją zabrali. Teraz nikt nie kosi trawy w jej ogródku i bardzo dobrze, to sobie gniazko wytuptauem i jest tylko moje.
To tyle, co miauem Wam dzisiaj do opowiedzenia.
Wasz Ryszard.



Niekoszona trawa radzi sobie lepiej od trawnika i fajniej się na takiej wyciągnąć i rozłożyć.
OdpowiedzUsuń@Dariusz, widzę, że wiesz o czym miaukam.
UsuńAle nie zawsze. Bo jak trawa jest mokra, to wtedy niedobrze.
Ryszardzie, zdobywasz nowe terytoria, jak Wilhelm Zdobywca!
OdpowiedzUsuńjotka
@jotko, nie znam Wilhelma ... czy on też lubi się wylegiwać w trawie?
UsuńCześć, Ryszardzie. Ładne te kwiatki i trawka. Lubisz jeść trawkę? Ja lubię. Zjadam jedną, najwyżej dwie, jak już za duzo futra mam w brzuchu . Muszę zrobić miejsce na następną dostawę..Ja już za daleko nie oddalam się od mamci. Lubię ją mieć na oku. Nawet śpię koło niej w nogach, jak się nie wierci. Fajnie, że masz swoje "gniazdka"i jesteś ciągle ciekawski .Funia. (wandeczka)
OdpowiedzUsuń@Funia, miau. Są różne trawki, niektóre rosną blisko domu to jem od razu po śniadaniu. A spacerowanie jest dobre. No i praca jest ważna. Patrole. Spanie. Pilnowanie rodziców, czy już idą do ogródka.
UsuńMiłych spacerów i posiedzeń w gniazdeczku. :)
OdpowiedzUsuń@Radiomuzykant-ka, siedzę dużo. Miau.
Usuń