Wasz Ryszard.
wtorek, 2 maja 2023
Najfajniejsze
Prace ogrodowe zaczęły się u nas już dawno, wiele kociodni temu. Tata dziury wykopał. Akurat mnie nie było w domu i wszystko się zaczęło beze mnie. I wiecie co? Tata całkiem dobry perz wyrwał. Ptaszki śpiewają z rana (oprócz jednego, co leży pod paprotką i ślimaki już go dzisiaj jadły), można się przejść na spacer i nawet nie zawsze pada. Ale wiecie co jest najfajniejsze w życiu kota? Jak tata wraca do domu nad ranem, zupełnie niespodzianie, więc po śniadaniu można pójść się do niego przytulić i zasnąć. Spanie ze stadem na wiosnę jest najlepsze.
Kociości Wam życzę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Spanie jest dobre przez cały rok :)
OdpowiedzUsuńNajdobrzejsze, ale jak będzie lato, to wtedy będzie najlepsze latem, wiadomo. To właśnie chciałem namiaukać.
UsuńOt , kocia filozofia życia:-)
OdpowiedzUsuńjotka
to jest naprawdę najlepsza filozofia, a dokładniej - ideologia:
Usuńjeśli biegniesz - zwolnij, jeśli idziesz - zatrzymaj się, jeśli stoisz - usiądź, jeśli siedzisz - połóż się, a jeśli już leżysz, najlepiej po prostu zaśnij :)
miauł! =^-.-^= Krajka
Wszyscy umią spać, mają rację, miau.
Usuńja sobie znalazłam nową miejscówkę w szafce na jednej półce, co prawda Wujek /ten, co pisze, co mu dyktuję/ najpierw trochę się marszczył, bo niechcący zrzuciłam takie narzędzia do miętoszenia futra Kudłatego, ale potem mi tam wyłożył taki kawałeczek kocyka, żeby mi było wygodniej... i nikt mi tej miejscówki nie zajmie, bo żaden z chłopaków tam się nie zmieści, nawet nie myślą tam wskakiwać... i to jest też fajne w życiu kota, taka miejscóweczka, żeby sobie pospać, albo poobserwować z góry sytuację dookoła...
OdpowiedzUsuńmiauł! =^-.-^= Krajka
@Krajka,w ogóle kot musi mieć miejsce swoje własne. I ja takie mam wszędzie, tylko mi czasami rodzice zajmują, albo się przepychamy, bo oni są duzi i też chcą spać na środku. Ale np. w ogródku mam takie miejsce, że już nie zajmują. I bardzo dobrze, bo byśmy się razem wcale nie zmieścili i ktoś musiałby sobie pójść. Kocyk to jest dobre słowo, bardzo miło brzmi. Do pomiaukania.
UsuńMonika,& Woland, urodziliście kota? 😀
OdpowiedzUsuńRysiu, trzymaj się i nie daj się! Pamiętaj kto rządzi w chałupie! 😀
Adoptowaliśmy. Z rodzeniem, to akurat ja mógłbym mieć spory problem - nie mam macicy.
UsuńTeraz można razem rodzić, dlatego tak napisałam. A reszty już nie będę dociekać. 😀
UsuńKtoś Cię oszukał ;-) Bez względu na to, jaka jest nazwa propagandowa towarzyszenia ojca przy porodzie, nie wykroczy ono poza zewnętrzne wsparcie, fizycznie nie większe, niż to dawane przez akuszerkę. Na razie rodzi jedna osoba zwana matką, którą rozpoznajemy po macicy.
UsuńUczysz matkę dzieci rodzić?
UsuńGdzieżbym śmiał, tłumaczę jej tylko rolę ojca.
Usuń