Kilka dni temu wskoczyłam na furtkę bardzo szybko. Tak szybko że kotamama nie zdążyła zrobić zdjęcia. Poprosiłam o asystę, bo było bardzo wysoko. I kotamama mi pomogła, ale tylko trochę. Tak więc chciałam się Wam pochwalić. Bo nie zawsze teraz ćwiczę z myszą, bo ja już bardzo dużo umiem z białymi myszami. Oraz jest coraz zimniej i łapki mam mokre. I teraz uwaga! Umiem wejść na jabłonkę, chociaż ma jeszcze cienkie gałązki i jest ciężko. I znalazłam murek obserwacyjny i teraz z niego obserwuję. To tyle Wam chciauam wymiaukać. Czy też macie osiągnięcia? Napiszcie.
Wasza Bronia

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz